Jesień na całego... dopiero do mnie dotarło, że to już październik i że do zimy już bliżej niż dalej. Poczułam ją dzisiaj... zapach przemijania...zapach pomarszczonych liści spadających z drzew, babie lato unoszące się na wietrze...pachnie inaczej niż latem i wiosną... zdecydowanie...kolory jesieni są wyjątkowe, niepowtarzalne, drzewa mieniące się tysiącem barw, gdzie złocisty nadaje kolorytu zwłaszcza w słońcu - lubię ten widok,jeśli jesień to tylko " złota" ...i znowu czekanie, czekanie na wiosnę, na tamten zapach, na zieleń, która w maju jest najzwyczajniej...piękna...nie lubię zimy, staram się ją przetrwać...,bo nic innego mi nie pozostaje...marzę o wiośnie wtedy....lecie i ciepłych, nie upalnych dniach...
Dzisiaj, gdyby żyła obchodziłaby 70 lat- Moja Mama-zawsze,gdy ją odwiedzam mówię do niej śpij spokojnie Mamo...tego spokoju zawsze potrzebowała...teraz ma wieczny...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz