czwartek, 30 stycznia 2014

To co plącze się w myślach...

Być obojętnym. Bez duszy i serca. Obojętnie się budzić i z taką samą wyuzdaną obojętnością zasypiać. Nosić ją w sercu, jednocześnie serca nie posiadając...hmmm?...


Czasami widzę, czuję, wiem zbyt wiele. Czasem dowiem się, przeczytam, usłyszę za dużo niechcący, co mnie rozpierdala od środka i na co to wszystko? Ja tak bym chciała żyć w słodkiej niewiedzy...nie da się...kicha, bo się nie da...


Każdemu się wydaje, że jest niezastąpiony. A pewnego dnia budzisz się i widzisz, że już dawno Cię zastąpili, tylko tego nie zauważyłeś.

Jak dobrze, że można uciec w muzykę. Gdy słowa już daremne, myśli daremne, a wyobraźni nie chce się już wyobrażać, jeszcze tylko muzyka. Jeszcze tylko muzyka na ten świat, na to życie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz