Idę...
Idę przed siebie. Czasem się potykam, czasem żałuję, czasem dziękuje, czasem proszę, czasem nie mam już siły. Mam marzenia, mam uśmiech, mam łzy, mam swoją drogę, mam swój plan. I choć wydaje się, że już nie umiem, wciąż upadam... to nadal idę...idę... przed siebie z nadzieją, że kiedy już braknie sił, by wstać, ktoś poda rękę i powie, że będzie dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz