środa, 19 grudnia 2012

Małe co nieco...

... między terapią a terapią...dziś w sali doświadczania świata...domek lustrzany, światłowody, muzyka relaksacyjna mmmmmmrrrrr....stymulacja zmysłów :) dla każdego...polecam...

Myśli w mojej głowie...

Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwych opcji. Daruj sobie myślenie o tym co będzie. Bo wiesz co? Od życia dostaniesz akurat to, czego kompletnie się nie spodziewasz.

Pozytywne myśli w mojej głowie :), dużo optymizmu i jak zwykle wiele zrozumienia dla ludzi... :)
Ja zbudowana z kawałeczków porcelany... :)...krucha, delikatna, bezbronna, bezradna, pełna różnych myśli, które sączą się strumieniem świadomości, silna zarazem, pełna optymizmu i wiary w człowieka :)...
Ja...chcę Ci opowiedzieć coś...opowiedzieć....tylko kto chce słuchać?...
A jednak nikt nie ma takiej nadziei jak ja... :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz