Być jak Mariyln Monroe
Uwodzić spojrzeniem
Z finezją dotykać wlosów
w kolorze blond
Powabnie wypinać to i owo
Zmysłowo podtrzymywać sukienkę,
gdy podmuch wiatru unosi ją w górę
Stąpać deliktanie i dostojnie
w kryszatłowych pantofelkach
rozkoszując się swym ulubionym zapachem
Uśmiechać się
i wodzić na pokuszenie tym uśmiechem
Powtarzać z determinacją
"Zawsze, zawsze, zawsze wierz w siebie.
Bo jeśli nie Ty złotko, to kto?"
Zniewalająco układać dłonie
na męskich ramionach
i wtulić się w nie mrucząc nieprzyzwoitą mruczankę
Być jak Mariyln Monroe...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz