Pragnę ciepła Twoich dłoni
i radości wspólnych chwil
Muzyki naszych ciał
Ranków pełnych poduszek
z filiżanką pachnącej kawy
Wieczorów otulonych szeptem
Spojrzeń zwyczajnych
i rozkoszą płynących
Tulić się w Tobie chcę
i marszczyć filuternie nosek,
gdy dotykasz moich piegów na policzkach
Dasz mi to znowu
Dasz mi siebie obok
po pierwszej wiosennej pełni księżyca
A potem będzie kolejna pełnia i kolejna
Każda kolejna wypełni się Tobą po brzegi
i ukoi głód tęsknoty
Najeść się do syta Tobą,
by starczyło na resztę świata
i na kolejne światy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz