niedziela, 25 listopada 2012

Cisza..już cisza...pora na sen...

JA - taka właśnie jestem wewnątrz, pełna wątpliwości, potarganych myśli, nieuczesanych, dobrych  i  złych.  Pełna zbyt wyidealizowanego świata...Nie ma świata idealnego, jest świat pełen brudów, obojętności, niezrozumienia. Patrzę i widzę, właśnie tak patrzę, to są moje oczy, oczy...wielka szkoda, że nie rozumiesz tego co czuję i tego co chcę powiedzieć, ale to nie ważne. Trudno jest zaakceptować skomplikowaną duszę, znacznie lepiej wyciągnąć dłoń po to co przychodzi łatwo i bez problemu, po coś co nie generuje trudności. Świat jest pełen głupców, ale tylko od nas zależy czy sprowokują nas do tego byśmy i my stali się głupcami. Ale mam jeszcze wina łyk... :)
Dobrego tygodnia, czas na pracę i poważne zajęcia. :)



Ba­wię się proszę Pa­na, ba­wię w do­rosłą ko­bietę. Nau­czyłam się już ma­lować oczy na zielo­no i us­ta ciągnąć czer­woną po­madką. Ciągle się ba­wię w do­rosłą ko­bietę, to tak jak mała dziew­czyn­ka zakłada za duże ob­ca­sy swo­jej ma­my, na których nie może przejść met­ra, ale bar­dzo się sta­ra. I ja się sta­ram być do­rosła, od­po­wie­dzial­na i sil­na. Co­kol­wiek by się nie stało po­radzę
 so­bie sa­ma. Umiem już wy­korzys­ty­wać swo­je at­ry­buty, umiem ma­lować paz­nokcie na czer­wo­no. Mogę uda­wać, że jes­tem do­rosła, chy­ba nikt się nie zo­rien­tu­je. Os­tatni tydzień dał mi spo­ro spo­koju. Złamałam paz­no­kieć, wolę łamać ob­ca­sy. Nie ma nic gor­sze­go niż prze­ciętność, nie ma nic gor­sze­go niż obojętność. Jak zwyk­le jes­tem skłon­na do prze­sady. Lu­bię być po­nad, lu­bię tańczyć nad przepaścią.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz