środa, 14 listopada 2012

Dzień Dobry bardzo... :)

Nic nie przychodzi do głowy. Pustka jakaś. Zajmuję się nieistotnymi sprawami, zamiast zająć się tym co ważne. Powinnam odłączyć internet, najlepiej na bezludną wyspę bez laptopów, bez komórek. Pomyśleć, że kiedyś żyłam bez komórki i komputera i było dobrze, a teraz masakra jakaś, smsy, rozmowy, każdy coś chce ode mnie, ale nikt nie pyta czego ja chcę i pragnę...Moje marzenia, skryte, tak trudno je zrealizować...
Dzisiaj znowu na szkolenie,kolejne, calutki dzień..... chyba "zwymiotuję" zasadami bezpieczeństwa w pracy, ale muszę, bo to potem w razie czego moja wina będzie, że czegoś nie dopilnowałam i że czegoś nie wiem. Chciałam to mam, wybory, ale nie narzekam, podoba mi się moja niezależność :) Za chwilę weekend, och jak dobrze, myślę o łożeczku  i małym, mięciutkim lenistwie, dobrze mi to zrobi. Może jakieś śniadanie do łóżka wtedy mmmmmmmmmm.......
Za oknem słońce wychodzi zza mgły, to będzie kolejny, słoneczny dzień, lubię, uśmiecham się wtedy więcej i... ładniej:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz