wtorek, 6 listopada 2012

Wrzosowe wzgórza...


Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko
— Edward Stachura



Wrzos zawsze wzbudzał we mnie nostalgię. Ma w sobie coś ulotnego, coś sentymentalnego. Na "wichrowych wzgórzach" wygląda wyjątkowo romantycznie. Kiedyś znajdę się tam na tych wzgórzach, zapomnę się i zapomnę wszystko, czasami dobrze jest zapomnieć...
Na wrzosowe wzgórza pójdę jednak sama, one przyjmą mnie łagodnie, miło i odnajdę siebie...w bezkresnym morzu pachnącego i delikatnie szumiącego fioletu barw...
Moje ciało dziś nie współgra z moją duszą...dziś brak harmonii i brak jednego rytmu...dlatego muszę na wrzosowe wzgórza,  bo tam z wiatrem ulecą wszystkie myśli... 

http://www.youtube.com/watch?v=u_tORtmKIjE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz