Życie wymaga ode mnie poprawności. A ja chcę zrzucić z siebie tę skorupę. Stanę się niepoprawna, irracjonalna. Odkryję te wszystkie skrywane pragnienia, marzenia, nawet gdy będą do szpiku złe, wyuzdane, brudne.
Dobrze, że jutro weekend...muszę się napić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz