czwartek, 22 listopada 2012

Jabłko...

Było dane mi zobaczyć ten spektakl, w niedzielę 18 listopada. Oczywiście targają mną  odwieczne dylematy... co w życiu ważne, co trwałe i jaki jest człowiek..., że jednak Miłość...jednak Miłość ponad wszystko...



JABŁKO to sztuka o miłości, zdradzie i umieraniu, opowiedziana niebanalnie, mądrze i poetycko. JABŁKO Verna Thiessena, współczesnego kanadyjskiego dramaturga.  Tekst Verna Thiessena opowiada o związku miłości i śmierci.
 Umieranie nie jest kulminacją wielkiej miłości, ale odrodzeniem uczucia. Po piętnastu latach współżycia małżeństwo Lyn (Małgorzata Foremniak) i Andy'ego (Jan Jankowski) przeżywa kryzys. Mąż zaczyna zdradzać żonę ze spotkaną w parku sudentką, Samanthą (Joanna Koroniewska). Wkrótce okazuje się, że Lyn zapada na nowotwór. Andy i jego kochanka opiekują się Lyn aż do jej śmierci. Kiedy następuje kres życia Lyn, Andy stwierdza, że była jego jedyną miłością i nie chce rozpocząć nowego życia z Samanthą.
JABŁKO, opowieść o małżeńskim trójkącie, to pretekst do poruszenia ważnych problemów w życiu każdego, dorosłego człowieka: od braku więzi między małżonkami i chęci młodych ludzi, którzy pragną żyć bez zobowiązań, po walkę z ciężką, śmiertelną chorobą. To wszystko sprowadza się do próby odnalezienia odpowiedzi na pytanie: czym jest miłość? Namiętność? Człowieczeństwo?
JABŁKO, opowieść o sile prawdziwego uczucia, o skomplikowanej naturze ludzkich zachowań i wzajemnych relacji, o nie oczywistości wyborów i emocji, wreszcie - co najważniejsze - przepiękna i wartościowa opowieść o dojrzałej miłości ze wspaniale napisanymi rolami.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz