czwartek, 15 listopada 2012

O mężczyznach...

Bryan Adamas... moja miłość, moje marzenie. Taki mężczyzna, który mógłby być dla mnie i tylko ze mną. Ma w sobie coś takiego, co powoduje, że, gdy patrzę na niego to poddaje się jakieś nieokiełznanej sile zmysłowości i namiętności :), fajne uczucie. Lubię się kołysać do jego utworów.
Niektórzy mówią brzydal , nie dla mnie, zakochana od lat w takim właśnie brzydalu, to co mnie kręci u mężczyzn i u niego też ....mmmmmm głos, szczupłe nogi, uwielbiam patrzeć na szczupłe, męskie nogi, to chyba jakieś zboczenie? ;), ale co tam mogę...
...a co do mężczyzn, kręci mnie też ich umysł, lubię , gdy mężczyzna ma coś do powiedzenia, że myśli, że ma jakieś pojęcie o świecie, zwracam uwagę na to co mówi, jak mówi i jak pisze...
...a on Bryan pisze, mówi, śpiew ...pięknie... :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz