piątek, 30 listopada 2012

Z cyklu przemyśleń samochodowych :)...

Zawsze,gdy jeżdżę autem prowokuję szare komórki do myślenia, myślę o wielu rzeczach, czasami o sytuacjach, które mnie spotykają, czasami o  myślach innych ludzi, czasami o ludziach, którzy mnie inspirują, czasami coś sama wymyślę, potem zapisuję to co mi przyszło do głowy...bywa, że jest to jedno słowo, bywa, że zdanie a i całe zdania. Piszę potem i rozwijam,część zostaje uwieczniona tu,niewielka część :)) a część na twardym dysku. ;))  Powinnam zniszczyć przed śmiercią te zapisy...prawda, czasami bywa bolesna, szczególnie ta odkryta po latach...




Do przemyśleń przedweekendowych...

Jeśli słuchalibyśmy naszego rozumu, nigdy byśmy się nie zakochali.

 Nigdy nie przeżylibyśmy przyjaźni. 
Nigdy nie rozpoczęlibyśmy biznesu, bo bylibyśmy zbyt cyniczni. 
Ale to nonsens. 
Za każdym razem trzeba skakać w przepaść i budować skrzydła po drodze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz