Moje początki z blogiem. Siedzę przed komputerem i próbuje coś napisać. Wyrazić siebie, jakie to łatwe i trudne zarazem. Jestem wrzosowiskiem myśli, wrzosowiskiem tęsknot, wrzosowiskiem ukrytych pragnień, wrzosowiskiem łagodności i drapieżności, wrzosowiskiem normalności i wrzosowiskiem dziwactw...wrzos...kojarzy się z jesienią, romantyzmem, subtelnością, delikatnością, lecz pragnie światła tak samo jak każdy...
Niedzielny wieczór, myślę co przyniesie najbliższy tydzień, czas leniwie płynie. Z głośników sączy się jazzik, lubię utwory Johna Coltrane'a. Uspokaja mnie, wycisza i ładuje pozytywną energia, nie wiem jak to się dzieje, ale dzieje całkiem pozytywnie i całkiem realnie powoduje, że nastrój zdecydowanie na plusie, nie myślę o niczym innym tylko o przyjemnościach. A przyjemności to wiosna, lato. Kocham światło, kocham dzień i trudno mi się pogodzić z listopadową ciemnością..., ledwo nastał to proszę go by był dla mnie łaskawy i dobry, bym mogła łagodnie przejść ten okres jesienno- zimowy. Tymczasem światło zastępuje mi muzyka, właśnie taka muzyka, która jest dla mnie światłem, przyjemnością i tęsknotą za wiosennym, letnim czasem.
Listopad to samotność... czasami mnie dopada, nie to, żebym czuła się bardzo samotna, ale, gdy myślę o samotności to ta myśl Wiśniewskiego jest mi jakaś bardzo bliska...
"Samotność jest chronicznym przeziębieniem duszy. Ludziom samotnym, co zresztą zostało zbadane, jest autentycznie zimno. Wielu ludzi samotnych idzie do internisty z przeziębieniem, a powinni iść do psychiatry, ponieważ są przemarznięci od środka i nie można ich ogrzać ani pod kołdrą, ani alkoholem. To rodzaj wirusa, bo jak tylko znajdują kogoś, to nagle wszystkie choroby im mijają. Dzisiaj to się nazywa psychosomatyzmem. Nie można leczyć ciała i zaniedbywać duszy albo odwrotnie."
Zdecydowanie muszę odpędzać myśli o samotności, o ciemności, zdecydowanie muszę myśleć optymistycznie i zdecydowanie muszę tęsknić za słońcem, światłem,właściwie to nic nie muszę,a mogę :)...żyć nadzieją, że znowu przyjdą ciepłe, pełne słońca dni...
no i pieknie :) poczatek juz jest :)
OdpowiedzUsuńpowodzenia w pisaniu bloga :)
Bogusław N. ;)